Kontroluj wydawanie energiczne
Zdajesz sobie sprawę z tego, iż w kolosalnej ilości epizodów podczas realizowania przeróżnych zakupów rządzą Tobą emocje a nie olej w głowie? Nie ma się czemu dziwić - wywołanie w nas takiego stanu, w którym możemy być o wiele bardziej zdecydowani do robienia zakupów jest przecież w interesie każdego producenta oraz sprzedawcy. Wzdłuż i wszerz otaczają nas barwne reklamy, w których ludzie są piękni, bogaci, radośni i posługują się jakimś produkuktem. W każdym sklepie jesteśmy obsypywani sprzedażą promocyjną oraz przecenami, mającymi zachęcić nas do powydawania ciężko zarobionych pieniędzy. Nawet melodia odtwarzana w supermarketach ma nas jak najwięcej nakręcić, by kupowało się nam jak najmilej.
To wszystko wznieca w nas emocje, wzbudza pragnienie kupna danego artykułu, a kiedy robimy coś pod wpływem emocji, w naszych głowach ukazują się zagadnienia takie jak:
- Skąd zdobyć na to fundusze?
- Gdzie najszybciej mogę to kupić?
- Czy moi znajomi będą odczuwać zazdrość? itd..
Nie zjawiają się natomiast istotne pytania:
- Czy ja tego w zasadzie potrzebuję?
- Czy dany produkt znacznie wpłynie na poziom mojego życia?
- Co muszę poświęcić, aby kupić dany produkt?
Mnóstwo razy nie zadałem właściwych pytań i wylądowałem z bajerkiem, którym znudziłem się już po kilku dniach. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że moim najgorszym zakupem był telefon, kupiony wtenczas za niecałe 2 tysiące złotych. Co mną kierowało? Myślałem po prostu, iż ekstra mieć supernowoczesną komórkę, kamerę, notebooka, odtwarzacz mp4, odtwarzacz filmów, Internet, konsolkę do grania, radio, dyktafon i jeszcze mnóstwo innych bzdetów w jednym urządzeniu. Okazało się tymczasem, że… praktycznie wcale nie korzystam z tej wygody! Telefon leży wyłącznie na półce i korzystam z niego wyłącznie do telefonowania i smsowania, a resztę wygód zapewniają mi inne rzeczy jak też przyrządy, które już wcześniej były do mojej dyspozycji.
Zdumiewający jest fakt, iż gdybym dłużej pomyślał i nie zachowywał się impulsywnie, kupiłbym komórkę za 400-500 złotych, a resztę pieniędzy spożytkował na coś rzeczowego, np. dołożył do funduszu na niespodziewane wydatki lub kupił za to jednostki funduszu inwestycyjnego.
Jak więc poradzić sobie z kupowaniem impulsywnym?
Brian Tracy, znany na całej ziemi mówca motywacyjny, prezentuje niesamowicie prosty sposób na powstrzymanie impulsywnym wydatkom: jeśli nęci Cię do wydania sporej sumy pieniędzy na rzecz którą, bardzo chcesz posiadać właśnie w tej chwili, odłóż ten zakup na 30 dni. W sporej większości wypadków, po upływie tego okresu nie będziesz już pragnął posiadania danego przedmiotu, bo… zdasz sobie sprawę z tego, iż super sobie bez niej radzisz. Bardzo prosta sugestia, a uchroniła mnie przed… kupnem kolejnego telefonu :-)
Podejmij decyzję zatem już teraz, iż od dzisiaj przed każdym ważniejszym zakupem zadasz odpowiednie pytania i zastosujesz radę Briana. Jestem pewny, że dzięki tej błahej, ale mało wykorzystywanej metodzie, zaoszczędzisz po dłuższym okresie sporo pieniędzy.
Kontrola finansów domowych
Nad kosztami możesz zapanować. Jak? Sporządź domowy budżet. Styczeń to najlepszy okres na jego opracowywanie.
Finanse domowe
Prawie każdej doby robiąc przeróżne zakupy i opłacając rachunki wydajesz pieniądze. Pieniądze ”giną w oczach” w szybkim tempie, a duża połowa z nas zadaje sobie pytanie: czy to możliwe, iż wydałem aż tyle?